« powrót

Kazania --- List do Rzymian, rozdział 12

część 3

 

Rzym. 12:1

„Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza.” 
 

Przez ostatnie dwa tygodnie mówiłem kazania z rozdziału dwunastego listu do Rzymian.  W tym tygodniu chcę żebyśmy znowu wrócili do tego listu.  Przez pierwszych jedenaście rozdziałów w tym liście Paweł opisuje ewangelię Jezusa, czyli Boże działanie aby zbawić grzeszników, Boże miłosierdzie do nas, Bożą łaskę udzieloną nam kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Bożą bezinteresowną miłość do niegodnych jej.  Potem w rozdziale dwunastym Paweł opisuje, jak my powinniśmy postępować kiedy Bóg nas zbawi.  Bóg objawia w tym rozdziale jak powinno wyglądać nasze podejście do Boga, poddanie się Mu, nasze podejście do siebie samych, pokora, i nasze podejście do innych grzeszników, miłość.  Pierwsze słowa w tym rozdziale są bardzo ważnym wstępem, którego nie możemy przegapić.  Paweł pisał, „wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście...”

 

Podstawą całego nauczania w tym rozdziale jest miłosierdzie Boże.  Jeżeli nie rozumiemy Bożego miłosierdzia do nas, to nie możemy zrozumieć dlaczego powinniśmy poddać się Bogu, ani nie możemy zrozumieć dlaczego powinniśmy być pokorni, ani czemu mamy kochać innych.  Prośba Pawła jest zbudowany na podstawie Bożego miłosierdzia do nas.  Musimy starać się zbadać głębokość Bożego miłosierdzia.  Więc poświęcimy kilka minut dziś rano, aby poznać i dziwić się Bożemu miłosierdziu. 

 

Szukałem w słowniku definicji słowa miłosierdzie i znalazłem to, „współczucie wiążące się na ogół z niesieniem pomocy, z ofiarnością; dobroczynność, filantropia”  Więc człowiek okazuje miłosierdzie drugiemu człowiekowi, kiedy zauważa że jest on w trudnej sytuacji i własnym kosztem, bezinteresownie pomaga mu.  Ale tak naprawdę to nie jest pełen obraz Bożego miłosierdzia do nas, ponieważ Bóg okazywał miłosierdzie ludziom, którzy wcześniej zrobili mu krzywdę, Bóg okazuje miłosierdzie nie tylko obcym, ale tym którzy wcześniej wykorzystali Jego dobroć.  Ludzkość jest potępiona z powodu tego, co zrobiła Bogu.  Bóg w takim razie nie jest zobowiązany aby okazywać nam miłosierdzie.  Jeżeli zbawienie ludzkości byłoby Bożym obowiązkiem, to wtedy nie jest z łaski, wtedy zbawienie nie pokazuje Bożego miłosierdzia, ale jest tylko Jego odpowiedzialnością i tym co nam się należy.  Ale wiemy że tak nie jest, Bóg nie jest nam nic winny, nie musi nas zbawić.  Bóg byłby sprawiedliwy gdyby ukarał całą ludzkość i wysłał nas na wieczne potępienie.  Więc jeżeli Bóg zbawi tylko jedną osobę to już jest więcej niż On musi zrobić.  Bóg nie musi zbawić ani jednego z nas. 

 

Ktoś zwrócił moją uwagę w tym tygodniu na werset w pierwszym liście Piotra, który tak brzmi, „Dla was, którzy wierzycie, jest on (Jezus) rzeczą cenną; dla niewierzących zaś kamień ten, którym wzgardzili budowniczowie, pozostał kamieniem węgielnym, Ale też kamieniem, o który się potkną, i skałą zgorszenia; ci, którzy nie wierzą Słowu, potykają się oń, na co zresztą są przeznaczeni.” (1 Piotr. 2:7-8)  Według tego wersetu, niektórzy ludzie nie wierzą Słowu i oni są tak przeznaczeni.  Więc pytanie jest takie, jak mógłby kochający Bóg przeznaczyć pewnych ludzi na potępienie?  Odpowiedź jest, że Bóg może tak zrobić ponieważ to jest słuszne.  Jest rzeczą słuszną, żeby Bóg przeznaczył każdego z nas na potępienie.  Jeżeli Bóg zbawi nawet jednego z nas, to pokazuje Jego miłosierdzie.  My zasłużyliśmy na karę, jesteśmy grzesznikami, złamaliśmy Bożą prawdę.  Cała ludzkość, wszyscy powinniśmy być ukarani za nasze grzechy, nie zasłużyliśmy na miłość, nie zasłużyliśmy na łaskę, nie zasłużyliśmy na miłosierdzie.  Ale...

 

Bóg okazuje nam miłosierdzie przez to, że stał się człowiekiem.  Mat. 1:18-23

 

„A z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak: Gdy matka jego, Maria, została poślubiona Józefowi, okazało się, że, zanim się zeszli, była brzemienna z Ducha Świętego. A Józef, mąż jej, będąc prawym i nie chcąc jej zniesławić, miał zamiar potajemnie ją opuścić. I gdy nad tym rozmyślał, oto ukazał mu się we śnie anioł Pański i rzekł: Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej, albowiem to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego. A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego. A to wszystko się stało, aby się spełniło słowo Pańskie, wypowiedziane przez proroka: Oto panna pocznie i porodzi syna, i nadadzą mu imię Immanuel, co się wykłada: Bóg z nami.”  Bóg stał się człowiekiem.  Jedyny sposób w jaki Bóg mógł nam pomóc, żebyśmy nie musieli sami ponieść konsekwencji naszego przestępstwa, było stanie się człowiekiem.  Bóg stanie się człowiekiem aby zbawić ludzkość? Nie do pomyślenia.  Bóg który jest samowystarczalny będzie dzieckiem, będzie zależny od młodej Marii w sprawie jedzenia?  Bóg który jest wszechmądry będzie uczyć się mówić i chodzić od młodego Józefa, zwykłego stolarza?  Bóg który jest wszechmocny i nie potrzebuje jedzenia ani picia, stanie się malutkim słabym człowiekiem, który musi spać wiele godzin dziennie aby funkcjonować?  Wiemy, że śmierć na krzyżu dużo Boga kosztowała, czytamy w Biblii jak Jezus modlił się w ogrodzie,  „w śmiertelnym boju jeszcze gorliwiej się modlił; i był pot jego jak krople krwi, spływające na ziemię.”   Ale czy rozumiemy jak kosztowny był moment, kiedy Bóg stał się człowiekiem?  Czy rozumiemy jak upokarzający był ten moment w historii świata?  Dzieci są dla nas śliczne i piękne, jest rzeczą naturalną że są słabe i zależne od nas, nic nie umieją zrobić.  Więc w takim kontekście też rozumiemy historię narodzin Jezusa.  Wyobrażamy sobie że to była rzecz naturalna i radosna, wyobrażamy sobie piękną młodą kobietę, w ciepłej, ładnej, czystej stajence rodzi się dziecko i wyobrażamy sobie że w jakiś sposób Maria i Józef mieli wszystko co było im potrzebne, nawet wyobrażamy sobie że było im tam wygodnie.  Proszę zrozumieć, że historia narodzin Jezusa jest historią ofiarności.  Dla Boga narodziny Jezusa były kosztowne, i upokarzające.  Bóg okazał nam miłosierdzie poprzez narodziny Jezusa.  Nie możemy przegapić w tej historii Bożego miłosierdzia dla nas.  Musimy wywyższać Boga za narodziny Jezusa, musimy dziękować Bogu.  W trakcie świąt Bożego narodzenia w tym tygodniu, dziękuj Bogu za to że zlitował się nad nami i stał się człowiekiem.  Nie skupiaj się na prezentach, nie skupiaj się na jedzeniu, nie skupiaj się na rodzinie, nie skupiaj się na sobie, nie skupiaj się na odwiedzinach, skup się na Jezusie i jego ofierze dla ciebie.  Bóg stał się człowiekiem, aby ciebie zbawić. 

 

Purytanie nie obchodzili świąt Bożego Narodzenia, ponieważ uważali że narodziny Jezusa były tak ważnym zdarzeniem w historii świata, że nie jest w porządku żebyśmy je pamiętali tylko raz w roku.  Oni uważali, że codziennie powinniśmy pamiętać Boże miłosierdzie okazane nam, kiedy Jezus stał się człowiekiem i kiedy umarł dla nas na krzyżu.  Oczywiście zgadzam się z tym, że powinniśmy codziennie dziękować Bogu za to, że stał się człowiekiem aby nas zbawić.  Szatan przeciwnie, nie chce żebyśmy w ogóle pamiętali o Bożym miłosierdziu do nas, więc stara się odwrócić naszą uwagę od Jezusa na wiele innych rzeczy w czasie świąt.  Szatan chce żebyś był tak zajęty przez następne kilka dni, żebyś w ogóle nie czytał Biblii, żebyś w ogóle nie modlił się, żebyś w ogóle nie skupiał się na Bożym miłosierdziu okazanym przez ucieleśnienie Jezusa.  Szatan chętnie da ci dobre jedzenie, jeżeli to jedzenie  odwróci twoją uwagę od Jezusa, szatan chętnie by ci dał wszystkie prezenty których pragniesz, jeżeli te prezenty odwróciłyby twoją uwagę od miłosierdzia Jezusa dla ciebie. 

 

Pierwszym punktem kazania jest to, że Bóg okazuje nam miłosierdzie przez to, że stał się człowiekiem.  Drugim punktem jest to, że Bóg okazuje nam miłosierdzie przez śmierć Jezusa na krzyżu.  Kiedy pamiętamy urodzenie Jezusa musimy także natychmiast pamiętać śmierć Jezusa na krzyżu, ponieważ Jezus urodził się aby umrzeć.  Bóg w wiecznej przeszłości zaplanował stworzenie świata, Bóg dobrze rozumiał że człowiek będzie grzeszył i będzie potrzebował zbawienia.  Bóg zaplanował w wiecznej przeszłości zbawienie ludzkości, i Bóg rozumiał koszt zbawienia.  Jedynym sposobem w jaki człowiek może być zbawiony, jest jeżeli ktoś poniesie konsekwencje grzechu za niego.  Ale nie ma człowieka bez grzechu, który może ponieść konsekwencje za innych.  Bożym doskonałym planem zbawienia jest to, że Bóg staje się człowiekiem, prowadzi życie bez grzechu, i umiera aby zapłacić karę za grzechy ludzkości.  Aby umrzeć Bóg musiał narodzić się. 

 

Bóg urodził się w Betlejem i Józef dał mu na imię Jezus, tak jak mu anioł kazał.  Jezus prowadził przykładowe życie dla nas.  Jezus cierpiał głód, i pragnienie, Jezus czuł się samotny i niezrozumiany, był sfrustrowany kiedy nauczał a ludzie nie rozumieli Jego słów.  Jezus kochał innych, i służył ludziom.  Jezus często się modlił, wstając wcześnie rano, albo szukał społeczności sam z Ojcem, wieczorem kiedy wszyscy inni spali.  Jezus nic nie zrobił aby zasłużyć na gniew ludzkości, ale wiemy że pewni ludzie nienawidzili Jezusa.  Późno w nocy aresztowali go i niesprawiedliwie skazali go na śmierć.   Żołnierze bili Jezusa, ludzie się śmiali.  Piłat wiedział, że Jezus jest niewinny, ale tak jak wiele ludzi dzisiaj, Piłat bardziej bał się ludzi niż Boga, i zrobił to, co inni chcieli.  Piłat spełnił prośbę Żydów i kazał żołnierzom ukrzyżować Jezusa.  Czytamy jak rzymscy żołnierze z chęcią wypełnili swoje rozkazy. Jezus powiedział „Ja kładę życie swoje, aby je znowu wziąć. Nikt mi go nie odbiera, ale Ja kładę je z własnej woli. Mam moc dać je i mam moc znowu je odzyskać;” 

 

Jezus cierpiał i umarł niosąc gniew Boży, który miał być wylany na mnie i na ciebie, ponieważ ja zasłużyłem na karę, ponieważ ty zasłużyłeś na karę.  Ale Jezus, sprawiedliwy Jezus, doskonały Jezus, niewinny Jezus cierpiał i umarł, żeby Bóg nie musiał mnie karać.  Jezus umarł, żeby Bóg nie musiał karać ciebie.  Taki był Boży wieczny, doskonały plan zbawienia.  Miłosierdzie jest kosztowne, Boże miłosierdzie do nas było dla niego kosztowne.  Nie możemy lekceważyć Bożego miłosierdzie do nas. 

 

Skoro Bóg zrobił tyle dla ciebie, jaka powinna być twoja reakcja do Boga?  „Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza.”  Powinieneś złożyć ciało swoje Bogu.  Powinieneś całkowicie poddać się Bogu.  Dzieci, Jezus umarł za was, powinnyście dać swoje życie Bogu.  Nastolatki, Jezus umarł za was powinnyście dać swoje życie Bogu.  Wszyscy dorośli ludzie w tym pokoju, wzywam was przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę Bogu.  Może nigdy wcześniej nie dałeś swojego życia Bogu.  Może już kiedyś dałeś swoje życie Bogu, ale powinieneś dzisiaj znów modlić się do Boga, i jeszcze raz ofiarować całego siebie i wszystkie twoje materialne rzeczy, i wszystkie twoje zdolności Bogu.  Jezus jest tego godzien.  Jezus, który stał się człowiekiem, Jezus który prowadził wzorowe życie, Jezus który poniósł twoją karę, Jezus który woła do ciebie dzisiaj, Jezus  jest tego godzien.  Daj Jezusowi swoje życie dzisiaj. 

 

Proszę każdą osobę aby schyliła głowę i zamknęła oczy, ponieważ mam do was dwa pytania.  Może nigdy nie było momentu, kiedy dałeś swoje życie Bogu, może nie jesteś pewny czy jesteś dzisiaj zbawiony.  Jeżeli nie jesteś pewny, że jesteś już Bożym dzieckiem, ale chcesz dzisiaj dać swoje życie Bogu, proszę teraz podnieść rękę do góry. 

 

Drugie pytanie jest takie, może już był czas kiedy dałeś swoje życie Bogu ale chciałbyś znowu dzisiaj ofiarować Mu siebie i wszystkie swoje rzeczy i talenty.  Jeżeli chciałbyś znowu dzisiaj ofiarować swoje życie Bogu, proszę podnieś rękę do góry.

góra