„Wzywam was tedy, bracia,
przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje
jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być
duchowa służba wasza.
A nie upodabniajcie się do
tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu
swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co
jest dobre, miłe i doskonałe.”
W tym rozdziale jest bardzo
praktyczne nauczanie, jak powinno wyglądać życie
chrześcijańskie. Przez jedenaście rozdziałów Paweł
wyjaśniał ewangelię a teraz pokazuje jak powinno
wyglądać życie osoby, która uczestniczy w Bożym
zbawieniu. Paweł wzywa nas na podstawie Bożego
miłosierdzia. Grzeszyliśmy i zasłużyliśmy na Boży
gniew, ale zamiast gniewu, Bóg okazał nam miłosierdzie
przez to, że stał się człowiekiem, prowadził życie bez
grzechu i umarł na naszym miejscu. Bóg wziął na siebie
naszą karę. Bóg okazał nam miłosierdzie przez to, co
Luter nazwał „wielką wymianą”- Jezus wziął nasz grzech
a w zamian dał nam swoją sprawiedliwość - „wielka
wymiana”. Jeżeli już byłeś uczestnikiem tej „wielkiej
wymiany” Paweł wyjaśnia w tym rozdziale jak powinieneś
teraz żyć.
W pierwszym wersecie jest
napisane, że powinniśmy ofiarować nasze ciało Bogu.
Powinniśmy codziennie ofiarowywać nasze ręce i nogi,
języki i oczy, uszy i siłę Bogu. Czyli nasze członki
powinny być używane aby czynić Jego wolę.
I wierzę, że drugi werset
mówi o tym samym, ale bardziej tłumaczy jak
możemy ofiarować nasze ciało Bogu. W pierwszym wersecie
Paweł chce, żebyś wyobraził sobie ołtarz, że kładziesz
siebie na ołtarzu i ofiarowujesz Bogu. W drugim
wersecie Paweł tłumaczy, jak mamy to robić w praktyce.
„A nie upodabniajcie się do
tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu
swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co
jest dobre, miłe i doskonałe.”
Drugi werset brzmi tak : po
pierwsze „nie rób czegoś” . Po drugie „zrób coś”, po
trzecie abyś mógł rozróżnić co jest wolą Bożą. W tym
tygodniu będziemy zajmować się z tymi rozkazami, tym
czego nie możemy robić i tym co musimy robić a w
przyszłym tygodniu będziemy studiować „Bożą wolę.”
Boża wola jest hasłem,
którego używamy ale wydaje mi się że nie rozumiemy. A
to jest bardzo niebezpieczne, używać puste słowa. Mówić
- a nie rozumieć to, co mówimy. Według Biblii są
przynajmniej trzy definicje Bożej woli. Po pierwsze
jest Boża suwerenna wola, która będzie wypełniona. Bóg
miał pewne cele zanim stworzył świat i te cele będą
wypełnione. Bóg będzie uwielbiony przez całą historię
ludzkości. Druga definicja Bożej woli to Jego wola
objawiona nam w Biblii. To że człowiek powinien być
uczciwy, pokorny, kochać innych, chwalić Boga itd. Jak
zbór powinien być zorganizowany, rola męża w rodzinie,
rola żony w rodzinie. To jest Boża wola napisana dla
nas, ale nie jest zawsze wypełniana.
Po trzecie jest mądrość od
Boga w sytuacjach skomplikowanych, w których nie możemy
zastosować prostego rozkazu danego nam w Biblii. W tych
sytuacjach modlimy się o mądrość, aby podjąć właściwą
decyzję.
Zajmiemy się tym w
przyszłym tygodniu, a dzisiaj skupimy się na pierwszej
połowie drugiego wersetu. „A nie upodabniajcie się do
tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu
swego,”
Pierwszy punkt który
czytamy to „nie upodabniajcie się do tego świata,” Jak
powinno wyglądać nasze podejście do świata dookoła nas?
Chrześcijanie mają wiele różnych odpowiedzi na to
pytanie. Niektórzy starają się oddzielić całkowicie od
świata, starają się unikać kontaktu z niewierzącymi,
specjalnie nie ubierają się modnie, może nawet nie
używają nowych wynalazków. Oni cytują fragment z nowego
testamentu, „Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie
się, mówi Pan, i nieczystego się nie dotykajcie; a Ja
przyjmę was.”
Drugie podejście jest
ludzi, którzy specjalnie zbliżają się do świata, aby
zdobyć świat dla Jezusa. Czyli ubierają się według
najnowszych trendów i piszą muzykę chrześcijańską według
najnowszych trendów muzycznych. NP. mają tatuaże ze
słowami „kocham Jezusa.” I oni cytują, „I stałem się
dla Żydów jako Żyd, aby Żydów pozyskać; dla tych, którzy
są pod zakonem, jakobym był pod zakonem, chociaż sam pod
zakonem nie jestem, aby tych, którzy są pod zakonem,
pozyskać. Dla tych, którzy są bez zakonu, jakobym był
bez zakonu, chociaż nie jestem bez zakonu Bożego, lecz
pod zakonem Chrystusowym, aby pozyskać tych, którzy są
bez zakonu. Dla słabych stałem się słabym, aby słabych
pozyskać; dla wszystkich stałem się wszystkim, żeby tak
czy owak niektórych zbawić. (1 Kor. 9:20-22)
Proszę zrozumieć, że te dwa
podejścia są błędne, i pierwsze, i drugie. Bóg dał nam
w Biblii dwie zasady, które musimy zastosować w naszym
życiu. Nie musimy wybierać, którą z nich będziemy
stosować, lecz możemy i musimy być posłuszni obydwóm.
Przeczytam dla was modlitwę Jezusa, którą modlił się za
Swoich uczniów wtedy, kiedy musiał ich opuścić i
zostawić na świecie. „Ale teraz do ciebie idę (do
Boga)....Ja dałem im słowo twoje, a świat ich
znienawidził, ponieważ nie są ze świata, jak Ja nie
jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich wziął ze
świata, lecz abyś ich zachował od złego. Nie są
ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata.” (Jan.
17:13-16) Powinniśmy być w świecie lecz nie ze
świata. Nie możemy oddzielić się od świata, musimy
spotykać się z niewierzącymi, tak jak Jezus który jadł z
grzesznikami. Dlaczego powinniśmy spotykać się z
grzesznikami? Aby świecić na tym świecie. „Idźcie tedy
i czyńcie uczniami wszystkie narody,” Musimy do nich
iść aby czynić ich uczniami. Słuchajcie mnie, bo teraz
mówię kluczową sprawę, musimy spotykać się z
grzesznikami aby mieć na nich wpływ. Kościół jest
światłem na tym świecie. My musimy wpływać na świat, a
nie odwrotnie, kiedy świat wpływa na kościół. Nasza
nabożeństwo nie powinno się zmieniać według tego, co
jest teraz popularne na świecie. Nasza muzyka nie
powinna się zmienić według tego, co jest teraz popularne
na świecie. Kościół musi zmieniać świat, i nie pozwolić
żeby świat zmienił kościół.
Wróćmy do naszego wersetu,
„A nie upodabniajcie się do tego świata.” Upodabnianie
się jest procesem. Przez różne wpływy człowiek może
upodabniać się do świata. Jakie rzeczy mają na nas
wpływ? Po pierwsze, reklamy. Reklamy są robione, aby
wpływać na ciebie. Taki jest główny cel reklamy.
Szczególnie żebyś był niezadowolony ze swojej sytuacji
teraz, z tego co teraz posiadasz, jak teraz wyglądasz,
miejsc na świecie których jeszcze nie zobaczyłeś,
przeżyć których jeszcze nie doświadczyłeś itd. Celem
reklamy jest żebyś pragnął czegoś, czego tak naprawdę
nie potrzebujesz. Kiedy oglądasz program w telewizji,
nie oglądaj reklamy, albo jeszcze lepiej, oglądaj mniej
telewizji.
Co jeszcze wpływa na nas?
Jest wiele różnych czasopism, szczególnie dla kobiet i
nastolatek, które są pełne rad. Można przeczytać rady,
na wiele różnych tematów. Te rady są prosto ze świata.
Jeżeli pozwolisz, żeby czasopisma miały na ciebie wpływ,
upodobnisz się do świata. Jeżeli kupujesz takie rzeczy,
to płacisz za to że świat ma na ciebie wpływ.
Co jeszcze wpływa na nas?
Muzyka i teledyski. Muzyka i teledyski ze świata są tak
zrobione, aby wpływać na ciebie. Jeżeli nie wierzysz
mi, to jesteś bardzo naiwny. Muzyka i teledyski są
zrobione aby obudzić w tobie pragnienie, pożądliwość,
aby wpływać na twoje ciało.
Co jeszcze? Bliskie
relacje z ludźmi niewierzącymi. Jeżeli masz bardzo
bliskie relacje z ludźmi niewierzącymi, to oni mogą
wpływać na ciebie. W psalmie pierwszym jest napisane,
„Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą bezbożnych Ani
nie stoi na drodze grzeszników, Ani nie zasiada w gronie
szyderców,”
Musimy być w świecie, ale
nie ze świata. Musimy mieć kontakt z niewierzącymi, aby
wpływać na nich, i musimy uważać żeby oni nie wpływali
na nas. Nasz zbór powinien zmienić Siedlce, nie możemy
pozwolić aby Siedlce zmieniły nasz zbór.
Teraz drugi punkt kazania,
„A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się
przemieńcie przez odnowienie umysłu swego,” Teraz kiedy
jesteśmy Bożymi dziećmi musimy przemienić się
całkowicie. Nie możemy zmienić tylko nasze czyny, ale
my musimy się zmienić. Nie tylko robimy nowe rzeczy,
ale my musimy się zmienić aby robić nowe rzeczy. „Tak
więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest
stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się
nowe.” (2 Kor. 5:17) Musisz stać się nowym stworzeniem.
Powiedzmy, że byłeś przez 20 lat śrubokrętem i wkręcałeś
śruby. Teraz Bóg otworzył twoje oczy i zrozumiałeś, że
to co robiłeś przez 20 lat było grzechem, i musisz teraz
używać swojego ciała aby czynić Bożą wolę. Powiedzmy,
że Bożą wolą jest żebyś przybijał gwoździe. Jeżeli
zostaniesz takim, jakim jesteś, pamiętasz - jesteś
śrubokrętem, możesz przybijać gwoździe, ale to nie
będzie łatwe i zawsze będziesz sfrustrowany.
Potrzebujesz poważnej, podstawowej zmiany, żebyś mógł z
chęcią wypełniać Bożą wolę. Musisz stać się młotkiem.
To coś całkiem innego.
Kiedy staniesz się
Chrześcijaninem musisz się zmienić. Żebyś mógł kochać
to, co Bóg kocha, pragnąć tego, czego Bóg pragnie.
Nienawidzić tego, czego Bóg nienawidzi. Możesz stać się
nową istotą, która jest pokorna, radosna, i zadowolona z
Bogiem. Jeżeli starasz się prowadzić Chrześcijańskie
życie bez tej podstawowej przemiany, to będziesz
sfrustrowany, tak jak śrubokręt który jest używany aby
przybijać gwoździe.
Teraz rozumiemy, że ta
zmiana jest ważna, ale jak mogę się przemienić? „się
przemieńcie przez odnowienie umysłu swego.” Przez
odnowienie umysłu swego. Musisz odnowić swój umysł,
zmienić swoje myślenie. W życiu chrześcijańskim nie
uwielbiamy Boga tylko przez nasze czyny, nie tylko przez
to co robimy, ale uwielbiamy Boga przez nasze myślenie,
przez nasze pragnienia. Musimy uwielbiać Boga we
wszystkim. Musimy przemienić się bardzo głęboko, nawet
do samego dna, ponieważ większość naszych działań jest
spontaniczna. Ja nie planuję moich gestów. Przed i po
nabożeństwie nie planuję z kim będę rozmawiał i co będę
mówił. Przez większość czasu, kiedy otwieram moje usta i
mówię, nie modlę się najpierw i nie podejmuję decyzji
jaki jest najlepszy sposób aby to powiedzieć. Ale
żyjemy spontanicznie. Może 90% naszych czynów dziennie
jest spontanicznych, nie są zaplanowane. One wypływają
ze naszego serca. Więc to co jest w twoim sercu, to co
jest bardzo głęboko w twoim sercu, musi się zmienić.
Naturalnie nasz umysł uwielbia siebie, kiedy powinien
uwielbiać Boga. Nigdy nie będziesz podobać się Bogu,
jeżeli starasz się zmienić tylko swoje zewnętrzne
czyny. Musimy pragnąć głębokiego przemienienia. Bóg
musi zmienić nas całkowicie. Bóg musi zmienić nasze
serce, i nasze myślenie.
To słowo „odnowienie” w tym
wersecie, jest używane tylko dwa razy w Biblii, więc
warto jest przeczytać drugie miejsce, gdzie to słowo sie
pojawia. To jest list do Tytusa. (Bóg) „Zbawił nas nie
dla uczynków sprawiedliwości, które spełniliśmy, lecz
dla miłosierdzia swego przez kąpiel odrodzenia oraz
odnowienie przez Ducha Świętego,” (Tyt. 3:5) W tym
wersecie czytamy, że odnowienie jest działaniem Ducha
Świętego. Staniesz się nowym stworzeniem dzięki Duchowi
Świętemu. Potrzebujemy podwójnego działania Ducha
Świętego ale my także musimy się zaangażować w to
działanie. Przeczytam dla was werset a potem pokażę wam
to podwójne działanie Ducha Świętego, aby odnowić nasz
umysły. „My wszyscy tedy, z odsłoniętym obliczem,
oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostajemy
przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, jak to
sprawia Pan, który jest Duchem.” (2 Kor. 3:18)
Pierwsze działanie Ducha
Świętego w tym wersecie jest takie, że Duch pokazuje nam
chwałę Chrystusa, a drugie działanie Ducha sprawia, że
stajemy się przemienieni w ten sam obraz. Pierwsze
działanie Ducha objawia się na zewnątrz do środka. Duch
pokazuje nam Jezusa. Jak? Przez Pismo Święte, przez
kazania które wywyższają Jezusa, przez książki napisane
aby wywyższać Jezusa. Musisz czytać Pismo od deski do
deski szukając cech Jezusa, starając się poznać oblicze
Jezusa. Możesz czytać książki napisane, aby pomóc nam
zrozumieć Boga. Możesz być obecny na spotkaniu, kiedy
Boże słowo będzie głoszone i rozważane. Duch Święty
przez te środki będzie ci pokazywać chwałę Jezusa.
Drugie działanie Ducha będzie w środku twojego życia.
Duch będzie kruszyć twoje twarde serce, Duch będzie
niszczyć twoje uparte myślenie żebyś był miękki, żebyś
mógł stać się podobny do tego obrazu, który jest przed
twoimi oczami. Módl się, żeby Duch Boży skruszył twoje
twarde serce, żebyś nie był uparty i pyszny ale pokorny
i miękki.
Potrzebujemy podwójnego
działania Ducha, od zewnątrz żeby pokazał nam chwałę
Jezusa i od wewnątrz, żeby skruszył nasze serca, i przez
te działania Ducha będziemy odnowieni, przemienieni.
Bóg będzie cię zmieniał gwałtownie, nie tylko twoje
czyny ale także twoje myślenie, twoje pragnienia, twoje
serce.
Wtedy staniesz się
młotkiem, i będzie całkiem naturalne że przybijasz
gwóźdź.
Bóg zmienia twoje serce i
życie chrześcijańskie nie będzie dla ciebie trudem, ale
będzie wypływać z twoich najgłębszych pragnień. Teraz
jest bardzo trudno dać Bogu 100 zł, ale wtedy dawanie
będzie twoim pragnieniem. Teraz jest trudno służyć
innym w kościele, ale wtedy służba będzie wypełnieniem
twojego pragnienia. Teraz trudno jest spotkać się z
Bogiem, ale wtedy spotkanie z Bogiem będzie tym czego
pragniesz. Wtedy służenie Bogu będzie tym, co sprawia
ci największą radość w życiu. Wtedy będziesz
nienawidzić tego, co Bóg nienawidzi i nie będzie ci
trudno wyłączyć telewizor, nie będzie ci trudno wyłączyć
teledyski, nie będzie ci trudno wyrzucić wódkę z domu,
bo będziesz nienawidzić to, czego Bóg nienawidzi.
Potrzebujemy przemienienia do samego dna. Nie tylko
nowe czyny, ale nowe serce, i nowy umysł. Módl się,
żeby Duch Święty pokazał ci chwalę Jezusa i żeby
zniszczył twoje twarde serce, żebyś mógł stać się nowym
stworzeniem.